Pond w soundtracku z Spirit Of Akasha

pond

To już prawie pół roku odkąd wydali Hobo Rocket tym bardziej więc cieszy fakt, iż chłopaki nie próżnują. A o co tak w ogóle chodzi? Ano jest sobie taki film Spirit Of Akasha, i wśród całkiem bogatej ścieżki dźwiękowej możemy usłyszeć naszych ulubieńców z Perth. Aby posłuchać kliknij tutaj.

Korzystając z okazji mogę wspomnieć, że zespół POND zapowiedział sie na tegorocznej Primavera Festiwal oraz Field Day.

Krótka seria video-artu spod znaku Spectral Park

Spectral Park to formacja nie do ogarnięcia, nie do zaklasyfikowania, ta muzyka to w skrócie permanentna miazga neuronów. Próba ogarnięcia jakiejś konkretnej harmonii, lub jakiejkolwiek przewidywalności tych kompozycji kończy się epickim fiaskiem. Przyznam szczerze, że zespół mi jest znany od bardzo niedawna, nie mniej jednak kładę go na jednej szali obok Morgan Delt, czy Lorelle Meets the Obsolete. Za wszystko odpowiedzialny jest jeden człowiek, a dokładnie Luke Donovan pochodzący z Southampton. A wszystko dzięki Mexican Summer, której nakładem w zeszłym roku wydał debiutancki krążek. Na szczególną uwagę zasługują klipy projektu, grubo okraszony foundfootage robi totalny Sajgon w synapsach. Zresztą sprawdźcie sami!

 

Nieźłe nie? Ale to jeszcze nie koniec, Panowie bardzo cenią sobie medium video-artu i w zanadrzu mają jeszcze takie perełki jak:

 

 

I ostatni, hit imprezowy (a przynajmniej odnajduję w nim taką nutkę)

Stoner vs czakram, czyli Pontiak w mieście maczet

pontiakMamy koniec stycznia, zima pełną parą, ale nikt nie hibernuje. Ledwo skończyły się podsumowania zeszłego roku, a tu premiera za premierą, i to jakie miody dla uszu! Jednak nie tylko smakowite wydawnictwa się szykują, bo – co mnie bardzo cieszy – nowe płyty to i trasy promujące. No i tak oto w marcu do Warszawy zawita TOY, a w kwietniu do Krakowa zawita Pontiak. Więcej o nowej płycie braci z północnej Virginii pisałem tutaj. Zespół zagra 18 kwietnia w klubie Żaczek. Oj, będzie masakra!!!

Pontiak – „Part III” // „Shell Skull” from Thrill Jockey Records on Vimeo.
Na rozgrzewkę koncert dla KEXP zapowiadający ostatni album zespołu – Echo Ono

TOY na jednym koncercie w Polsce!

toyHeavenly Recording ogłosiło dziś europejską trasę zespołu TOY. Na trasie, która odbędzie się na przełomie marca i kwietnia zostaną wsparci przez ekipę z Austin – Charlie Boyer & The Voyeurs. Niestety – żeby zbyt pięknie nie było – zespoły zagrają wspólnie pięć koncertów, z czego ten zaplanowany na 15 marca w Polsce odbędzie się bez Teksańczyków. Koncert odbędzie się w warszawskim klubie Hydrozagadka.

W ramach przypomnienia jest to drugi koncert zespołu w Polsce. W zeszłym roku wystąpił w Gdańsku w ramach  Soundrive Fest.

Słów parę o Lorelle Meets the Obsolete i ich nowej płycie

lorelleLorelle Meets the Obsolete to duet pochodzący z Guadalajary położonej w zachodniej części Meksyku. Jak nazwa wskazuje w skład zespołu wchodzi Lorelle (Lorena Quintanilla), posiadaczka anielskiego głosu oraz całkiem nieprzeciętnych umiejętności gitarowych, a także rzeczony the Obsolete (Alberto González), który odpowiada perkusje, perkusjonalia, gitarę, bas, a i czasem casiotony i wokalizy. Działają gdzieś od końca 2010 roku określając swoje brzmienie jako „garage rock po zażyciu pejotlu”.  W maju 2011 roku nakładem Capcha Records wydali swój debiutancki album ON WELFARE. Cały materiał został zarejestrowany i zmiksowany przez Alberto w jego domu.

Nastał czas ciepłych recenzji debiutanckiej płyty, a także obaw o trudnościach jakie może przynieść komponowanie drugiej płyty. Zapewne muzyków komentarze musiały bawić, zważywszy na to, że zanim Captcha Records zdecydowała się na wydanie ON WELFARE  Lorena i Alberto nagrywali już materiał na kolejny krążek. Co prawda CORRUPTIBLE FACES ukazał się on dopiero w lutym zeszłego roku, ale dzięki temu zdecydowanie bardziej noise’owe i hipnotyczne kompozycje mogły zostać dostrzeżone przez twórców International Liverpool Festival Of Psychodelia. Pierwszy kontakt z europejską publicznością zaowocował propozycja współpracy z Sonic Cathedral, której nakładem (dla części europejskiej) ukazała się What’s Holding You? 7″.

Na 27 lutego został zapowiedziany trzeci długogrający krążek grupy – Chambers. Oprócz What’s Holding You? znajdzie się na niej dziesięć utworów, a między innymi Music for Dozens, który zapowiada troszkę zmienione oblicze zespołu.

W poszukiwaniu dźwięków urojonych, czyli rzecz o Morgan Delt

morganMamy 1 grudnia 2012, nakładem inflatable tapes ukazuje się Psychic Death Hole. Co to jest? No właśnie! Na pewno jest to EPka, na pewno jest na taśmie, ale kim jest tajemniczy wykonawca o nazwie Morgan Delt? Ten przepalony kalifornijskim słońcem eksperyment utworów zanurzony w psychodelicznej tradycji zachodniego wybrzeża idealnie wpisuje się w kasetową rewolucję do której przyczyniło się min. Burger Records, ale nie do końca pasuje do obecnego brzmienia neopsych. Czekamy dalej, mijają dwa miesiące, do sieci trafia teledysk do Barbarian Kings. Jest grubo…

Tracklist:
01 Make My Grey Brain Green
02 Barbarian Kings
03 Backwards Bird Inc.
04 Sad Sad Trip
05 Tropicana
06 Galactic Grids

Mijają kolejne miesiące i Morgan Delt ginie gdzieś w natłoku nowych płyt Flaming Lips, Primal Scream, czy White Fence i Hookworms. Dopiero jakaś wzmianka pod koniec września, że wychodzi singiel, że na vinylu, a i że tym razem nakładem Trouble In Mind. Tak czy inaczej dobrze znów usłyszeć te powykrzywiane dźwięki.

Wreszcie mamy styczeń 2014, na pitchforku pojawia się news o nowym singlu – Obstacle Eyes. Coś wisi w powietrzu, atmosfera jest wyjątkowo kwaśna. 28 stycznia 2014 roku to nie tylko 69 urodziny Roberta Wyatta, to także dzień w którym płyty wydają Holy Wave, Quilt, Pontiak i…

Oczywiście Morgan Delt, jak na wykonawce niezależnego przystało udostępnił darmowy pre-order albumu tutaj. Chciałbym coś więcej napisać o tej płycie, niestety po kilkunastym odsłuchaniu płyty jedyne co mogę przychodzi mi na myśl to JA PIERDOLĘ! Nie wiem, czy to dobrze, czy źle. Wiem, że koniecznie trzeba to usłyszeć, Morgan Delt to inny wymiar dźwięku, to inna percepcja muzyki!

Quilt – Held In Splendor (2014)

quiltSporo upłynęło czasu od debiutanckiego krążka bruklińskiej fomacji Quilt. Wydany jakoś listopadem 2012 roku Quilt spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem (czy może było to wynikiem hajpu na wydaną o miesiąc wcześniej Lonerism zespołu Tame Impala?) publiczności. Bardzo intensywna działalność koncertowa, a także częste wzmianki w prasie świadczą jednak o sporym zainteresowaniu muzyką zespołu. I słusznie, bo Quilt jest zdecydowanie jednym z ciekawszych brzmień nowojorskiej sceny neopsychedelicznej.

Held in Splendor zarejestrowane zostało w kwietniu w domowym studio należącym do Mexican Summer, a za produkcję odpowiedzialny był nie kto inny jak Jarvis Taveniere z Woods. Nic więc dziwnego, że płyta łączy w sobie selektywne folkowe brzmienie z kwaśną wręcz stereofonią. Całość wydaje się niezwykle delikatna, a to wszystko za sprawą wielowarstwowych partii wokalnych, a także wyjątkowo ciepłej przestrzeni dźwięku. Owa kosmiczna pełnia szczególnie słyszalna w takich utworach jak Saturday Bridge,  Tie Up The Tides,  Just Dust, World Is a Flat, czy Secendary Swan przypomina astralne podróże na pokładzie The United State of America. Natomiast bardziej folkowa część płyty z takimi hitami jak Arctic Shark, Eye of Pearl, czy Hollow przywodzą na myśl dokonania The Byrds, z którym to trio jest najczęściej porównywane. Uwzględniłbym też Mary Mountain w lekko naelektryzowanym aurze Electric Prunes, no i idealnie wieńczący cały album I Sleep In Nature. Całości albumu można posłuchać klikając tutaj.

Polecam również odświeżyć sobie debiutancki album zespołu, również wydany nakładem Mexican Summer.

etno-drone, czy kosmiczna dżungla? onYou – Recovering the Baseband Signal

onyouMuzyka improwizowana zdecydowanie z pośród wszystkich form muzycznych pretendujących do zachowania autentyczności jest tworem najlepszym, i najbliższym statusowym zamiarom. Może dzieje się tak za sprawą braku jakichkolwiek barier twórczej ekspresji, może dzięki zdeterminowanej wizji artystycznynej na „tu i teraz”, a może po prostu na wyższej formie muzycznego dialogu pomiędzy uczestnikami dźwiękowej uczty? Szczerze mówiąc – nie wiem i nie mam zamiaru w zagłębiać się w to bardziej. Wiem, że muzyka improwizowana przeważnie skłania się w kierunku transu. Stara się bardziej hipnotyzować słuchacza niż mamić go trikami kompozytorskimi. Choć mając na uwadze dokonania Guardian Alien  nie wiem jak z tym ostatnim. Jestem natomiast tego pewien w przypadku Recovering the Baseband Signal zespołu onYou. Wydana 12 listopada 2013 roku przez Captcha Records czeka na Ciebie poniżej.

Nie wiem co jest w tych dźwiękach, ale brzmią jak zaczarowany flet z innej galaktyki. Zupełnie odmienna percepcja melodyczna. Oparte w głównej mierze na mantrycznych motywach kompozycje, główny nacisk kładą na harmoniczny puls ezoterycznego cielska utworu. Zdecydowanie godne polecenia!

Wskrzeszenie Sky Is Hell Black, czyli meksykańska psychodelia Has A Shadow

a1216268265_2To że rynek muzyczny jest bezwzględny dla muzyków o większej wrażliwości dźwiękowej jest faktem wiadomym. Że rynek ów jest bezlitosny dla artystów z krajów o mniejszej tradycji muzycznej jest faktem oczywistym. Nie oznacza to jednak, że sytuacja jest beznadziejna. Coraz częściej jako świeżynki dla szerszej publiczności docierają zespoły, które od dobrych kilku lat swą nędzną rzepkę skrobią. Może nie rzepkę a mistyczną ayahuaskę z pewnością skrobali Has A Shadow, którzy 12 listopada 2013 roku nakładem Captcha Records wydali swój drugi album studyjny – Sky Is Hell Black. Siermiężna w brzmieniu, elektryzująca energią i mamiąca melodyjnością dawka dźwięku może sugerować, że panowie psychodeliczną fantazję wyssaną z mlekiem matki umiejętnie połączyli z zimnym, momentami nowofalowym ujęciem. Zresztą posłuchajcie sami!

No dobra, ale o co chodzi z tym zmartwychwstaniem? Otóż niejaka brytyjska wytwórnia Fuzz Club Records zdecydowała się wydać Sky Is Hell Black własnym nakładem i promując zespół także na starym kontynencie.